I Warszawa i Gdańsk.


Miniony weekend, to również był pracowity weekend. Rekiny to twarde bestie i nie lubią się

nudzić, zatem weekend z zawodami to zawsze weekend udany. Weekend był i weekend minął. I weekend to nie jedyne słowo, jakie w tej opowieści przewijać się będzie wiele razy. Będą to również: zwycięstwo, najlepsi, zwycięstwo, złoty medal, srebrny medal, brązowy medal, puchar, drużynówka... I w zasadzie, jeśli ktoś śledzi nasze poczynania regularnie, to taki opis mu w zupełności wystarcz i całą opowieść możemy sobie darować.

Kilka słów kluczy i wiadomo, że Rekiny w sobotę startowały na zawodach w Gdańsku, że oprócz Gdańska było też Bemowo, że turniej nad morzem był bardzo mocno obsadzony, że były to kolejne zawody z cyklu International Judo League, że mimo tego, że piekielnie trudny to daliśMY radę, że mimo że licznie obsadzony, to byliśmy pierwsi w drużynówce, że w tym samym czasie turniej organizował zaprzyjaźniony Klub Judo z Bemowa, że tam również było mocno i również Rekiny powalczyły bardzo dobrze. I finalnie, że wszyscy są zadowoleni, że wszyscy spędzili weekend na sportowo i że wszystkie Rekiny to jedna wielka rodzina.

KONIEC


...no prawie...


Jeszcze garść statystyk i informacji już trochę bardziej na poważnie.

W Gdańsku wystartowało 24 zawodników naszego Klubu i wszystkim udało się stanąć na podium. Zdobyliśmy 13 złotych, 7 srebrnych i 4 brązowe medale, niestety trójka naszych zawodników nie dojechała na turniej ze względów zdrowotnych. Nie mniej, zdecydowanie był to udany występ Rekinów.


W niedzielę zaś został zorganizowany Camp szkoleniowy, na którym grupa niezmordowanych Rekinów szkoliła się pod okiem najlepszych Mistrzów Judo.


A w tym samym czasie, (w sobotę 23. października) Klub Judo Kuma również był organizatorem zawodów, na których zjawiła się nasza reprezentacja. Na dużych i bardzo mocnych, warszawskich zawodach wywalczyliśmy aż 33 medale w tym 8 złotych, 11 srebrnych i 14 brązowych. W całym turnieju udział wzięło niemal 550 zawodników z największych i najmocniejszych szkół Judo w Warszawie, zatem zdobyte medale cieszą jeszcze bardziej.

Dziękujemy, za walkę, za wytrwałość, za siłę... SAME! ...JUDO